Rasistowski przekaz w reklamie Dove?

Marka od lat ukazuje piękno kobiecej różnorodności. Takiej wpadki nikt się nie spodziewał.

Czy wam też zawsze wilgotnieją oczy kiedy oglądacie reklamy Dove? Ja się wzruszam. Te wszystkie cukierkowe obrazki przyprawiają mnie o mdłości. Wszelka sztuczność mnie odpycha, dlatego kiedy na ekranie pojawia się reklama Dove, natychmiast podbiegam do telewizora, a na sercu robi mi się ciepło. Wreszcie ktoś ‘odważył się’ (paranoja) zaprezentować kobiece ciało w swej naturalnej postaci. Podkreślić, że prawdziwa kobieta ani trochę nie wygląda jak ta stworzona przez mainstreamowe media. I przede wszystkim,  że nie ma nikogo takiego jak prawdziwa kobieta, bo każda z nas wygląda inaczej. Nosi inny rozmiar, ma (lub nie) cellulit, a jak ma, to w różnych miejscach, jej piersi nie są symetryczne itd., itd. Dove od lat poprzez swoje kampanie próbuje zmienić nasze myślenie. Afirmuje naturalność, pomagając milionom kobiet zaakceptować swoje ciało, zaś w jego ‘mankamentach’ ujrzeć to, co czyni je absolutnie wyjątkowymi i niepowtarzalnymi – w pozytywnym znaczeniu. Polityka Dove popierana jest przez środowiska feministyczne i demokratyczne. Jej program jest spójny, co niestety nie ustrzegło marki przed poważną wpadką. Niefortunny gif położył się cieniem na wizerunku. Dove, jako marka walcząca m.in. z rasizmem, strzeliła sobie ostatnio samobója.

 

 

 

 

 

fot. YouTube/CBS NEWS

Dodaj komentarz do galerii: Rasistowski przekaz w reklamie Dove?

Czytaj także

Inne artykuły