Ulubione makijażowe tricki Rosie Huntington-Whiteley

Co znajduje się w prywatnej kosmetyczce topmodelki?

Mogłoby się wydawać, że supermodelki, w czasie wolnym od pracy, nie malują się w ogóle. Są przecież śliczne, a ich cera wygląda perfekcyjnie nawet w wersji saute. Poza tym, po całym dniu spędzonym na pokazach i sesjach, kiedy co godzinę spotykają się z inną makijażystką, tęsknią za dotykiem naturalnej cery. My także czerpiemy przyjemność z demakijażu, a aplikowanie kremu nawilżającego na oczyszczoną i nagą cerę sprawia nam niekiedy większą przyjemność niż nakładanie podkładu i całej reszty kolorowych kosmetyków.

Okazuje się jednak, że niektóre modelki traktują makijaż jak pasję - jego techniki i tajniki są przedmiotem ich zainteresowania. Rosie Huntington-Whiteley jest ich czołową przedstawicielką. Supermodelka, choć słusznie nazywana ideałem, zaczęła się malować już jako wczesna nastolatka. Na początku, mama Rosie nie była to tego faktu nastawiona przychylnie, ale to nie powstrzymywało gwiazdy przed eksperymentowaniem z różnymi kosmetykami.

Rosie do tego stopnia kocha makijaż, że stworzyła własną linię, sygnowaną Rosie for Autograph. Jaki cel jej w tym przyświecał? Chciała wypuścić na rynek kosmetyki dostępne dla każdej kobiety - takie, których każda kobieta będzie mogła używać na co dzień.

Świeżo upieczona narzeczona brytyjskiego aktora i producenta filmowego, Jasona Stathama, zdradza nam które kosmetyki lubi najbardziej i jak wygląda makijaż, ktory wykonuje sobie... sama. Modelka nie kryje, że uwielbia ten poranny rytuał, kiedy ma pięć minut tylko dla siebie i może pobawić się kolorowymi kosmetykami. Rosie postrzega makijaż także jako zjawisko psychologiczne - intryguje ją sam proces transformacji i to jak mocno wizerunek wpływa na naszą kobiecą psychikę.

Jakimi produktami najczęściej maluje się topmodelka? W tym artykule uchylamy rąbka tajemnicy i zdradzamy, co stoi na toaletce w domu Rosie!

 

fot. FameFlynet

Dodaj komentarz do galerii: Ulubione makijażowe tricki Rosie Huntington-Whiteley

Czytaj także

Inne artykuły