Niech ci włos z głowy nie spadnie

Stan naszych włosów informuje nas o kondycji całego organizmu. Jeśli mamy z nimi jakiekolwiek problemy, powinniśmy zasięgnąć porady specjalisty – radzi Anna Mackojć, założycielka Instytutu Trychologii.

Nasz ekspert:

Dr Anna Mackojć
Założycielka Instytutu Trychologii, adjunkt w World Trichology Society, członek International Society of Aesthic Trichology. Wraz z zespołem lekarzy i trychologów Instytutu pomaga osobom borykającym się ze schorzeniami skóry głowy i włosów.

 

Oby nie za późno

Jeżeli zauważyliśmy, że rano na naszej poduszce pojawia się coraz więcej włosów, które wypadły nam w ciągu jednej nocy; gdy skóra głowy niepokojąco nas swędzi, pojawia się łojotok albo łupieżem, z którym nie możemy sobie poradzić – nie bagatelizujmy tych objawów. Wiele osób całymi latami lekceważy kłopoty ze skórą głowy i włosami, a gdy po fachową poradę zgłasza się bardzo późno, kiedy zmiany w utracie owłosienia są daleko posunięte. – tłumaczy dr Anna Mackojć, założycielka Instytutu Trychologii. – Pacjenci często spodziewają się szybkich efektów od momentu rozpoczęcia terapii trychologicznej. Tymczasem jest ona długa, wymaga cierpliwości i zaangażowania.

W trychologii niezwykle ważna jest profilaktyka, nie czekajmy zatem do momentu, kiedy problem się pogłębi i stanie się defektem estetycznym. Warto, pomyśleć o wizycie u trychologa zanim jeszcze pojawią się problemy, podobnie jak przyzwyczajeni jesteśmy do wykonywania profilaktycznie raz na jakiś czas badań ginekologicznych czy kardiologicznych.

 

Skąd te problemy

Problemy z włosami mogą być pochodną zaburzeń homeostazy (równowagi) organizmu, zmian hormonalnych bądź wewnątrzustrojowych problemów. Znacząco wpływają na nie również dieta, stres oraz zanieczyszczenie środowiska. By rozpoznać przyczynę, specjalista przeprowadza z nami dokładny wywiad. – Podczas pierwszej konsultacji pytam o kwestie związane z przebytymi schorzeniami, stosowaną dietą, stylem życia, obecnym stanem zdrowia czy stosowanymi lekami lub kosmetykami – tłumaczy Anna Mackojć. Wszystko ma znaczenie, np. czy pijemy dużo alkoholu, czy jemy pikantne potrawy. To często sprawcy wyprysków na skórze głowy. Bardzo duże znaczenie ma doświadczanie na co dzień stresu, np.w pracy. Stres jest bardzo często przyczyną wypadania włosów. Do ich utraty przyczyniają się również choroby tarczycy, stosowana antykoncepcja czy menopauza. Zmorą dzisiejszych czasów jest klimatyzacja, bez której trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie wielkomiejskich biur w czasie upałów. Niestety, przesusza ona skórę głowy i powoduje świąd.

 

Pomocne badania

Doktor Mackojć radzi, aby na pierwszą wizytę zabrać ze sobą wszystkie badania. W wielu przypadkach konieczne jest wykonanie badań dodatkowych, by dokładnie rozpoznać aktualny stan organizmu. Następnym krokiem jest wykonanie trichoskopii. To badanie nieinwazyjne i bezbolesnym. Polega na zbadaniu kondycji skóry głowy oraz stanu włosów trichoskopem w powiększeniu szęśćdziesięcio-, dwustu-, a nawet siedemsetkrotnym. Trichoskopia to w skrócie (A) Analiza + (B)Bezinwazyjna metoda +(C) cyfrowy zapis +(D) Diagnostyka. W trakcie badania oceniany jest stopień keratynizacji łojotokowej, stan gruczołów potowych i łojowych oraz jakość łodygi włosa. Badania trwa ok. godziny. – Ważne jest, aby na pierwszą konsultację pojawić się z głową nieumytą minimum przez 24 godziny – podkreśla dr Anna Mackojć. – Przed badaniem nie należy też wykonywać intensywnych zabiegów pielęgnacyjnych typu trwała ondulacja czy farbowanie włosów. Przy jego pomocy możliwe jest monitorowanie postępów leczenia. Cena takiego zabiegu to ok. 250 zł.

 

W pierwiastku siła

Trycholog posiłkuje się także analizą pierwiastkową włosa. – Badanie polega na pobraniu wycinka włosów i przeanalizowanie jego składu w warunkach laboratoryjnych. Finalnie otrzymujemy obszerny raport o obecności poszczególnych pierwiastków w organizmie oraz o faktycznym stanie naszego zdrowia. Analiza pozwala w sposób precyzyjny określić ilość biopierwiastków w organizmie, nawet w okresie dziewięćdziesięciu dni. Stanowi alternatywę w porównaniu do badania stanu pierwiastków z krwi – tłumaczy dr Mackojć. – Kosmyki do badania powinny mieć długość ok. 4 cm i ważyć 0,3 g. Nie badamy końcówek ani włosów farbowanych czy po ondulacji, jest to możliwe dopiero po 6-8 tygodni po tym zabiegu. Podstawowe przyczyny zachwiania równowagi pierwiastków w organizmie dieta, stres, leki, a także określone choroby.

 

Tlen, led, laser – w tym broń

Trichoskopia i badanie pierwiastków to nie jedyne metody, którymi posługuje się trycholog. Wśród zabiegów prym wiodą: mezoterapia igłowa czyli silnie odżywczy koktajl witaminowy, karboksyterapia, Low Level Laser Therapy wpływająca na odbudowę mieszków włosowych, ledoterapia czy też infuzja tlenowa. – Trycholodzy dysponują coraz większą ilością narzędzi, urządzeń oraz preparatów. Tym samym mają coraz mocniejszą broń w walce z łysieniem oraz innymi schorzeniami skóry głowy – wymienia Anna Mackojć.

Infuzja tlenowa to zabieg polegający na wtłaczaniu składników aktywnych do głębokich warstw skóry za pomocą czystego tlenu. Zapobiega starzeniu się włosa i ułatwia wchłanianie substancji czynnych, likwidując niedoskonałości skóry owłosionej, rewitalizując ją i sprawiając, że włosy stają się mocniejsze, elastyczne, bardziej błyszczące. Jest bezbolesna i trwa 10-15 minut. Karboksyterapia polega na wprowadzeniu pod skórę dwutlenku węgla. Swój początek ma w leczeniu niewydolności żylnej, obecnie jest stosowana również w terapii wypadania włosów. Nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń, bo podczas zabiegu można odczuwać ukłucie, poczuć niewielki ból i rozpychanie pod skórą. Jednak skuteczność w zahamowaniu wypadania włosów i pojawianiu się nowych może zrekompensować te drobne niedogodności. Karboksyterapia może być łączona z innymi metodami leczenia, które wzmacniają efekt wzrostu włosów. Każdy z zabiegów dobierany jest indywidualnie. Decydując się na wizytę u trychologa warto wcześniej zapoznać się z jego doświadczeniem, sprawdzić wykształcenie oraz placówkę, w której pracuje.

 

Szampon i maska – dobrana para

Na rynku pojawia się coraz więcej kosmetyków trychologicznych, takich jak szampony, maski, preparaty w ampułkach. Możemy precyzyjnie dobrać właściwy preparat, w zależności od tego, czy skórze naszej głowy i mieszkom włosowym potrzebne jest działanie odżywcze, nawilżające, gojące czy regulujące wydzielanie sebum. – Ważne, aby kosmetyki zostały dobrane indywidualnie do stanu skóry głowy i włosów, czyli po konsultacji u trychologa. Stanowią wtedy doskonałe wsparcie terapii trychologicznych, prowadzonych w profesjonalnych gabinetach
– podkreśla dr Mackojć.

 

Nazwa „trychologia” pochodzi od greckiego słowa trikhos, co oznacza „włos”. Początki rozwoju tej dziedziny medycyny sięgają roku 1860, w którym profesor Wheeler z Londynu rozpoczął badania nad wypadaniem włosów i sposobami powstrzymania tego procesu. W Polsce on trychologii zaczęto mówić w ostatnich latach, co wiąże się z intensywnym rozwojem terapii trychologicznych i pojawieniem się rozmaitych metod – inwazyjnych i nieinwazyjnych, pomagających w schorzeniach skóry głowy i włosów.

 

Marta Letki

 

Oryginalnie materiał pojawił się w magazynie Ach! Na Zdrowie.

Dodaj komentarz do galerii: Niech ci włos z głowy nie spadnie

Czytaj także

Inne artykuły