Jak jesienią używać bronzera, by NIE wyglądać jak `po solarium`?

Triki zdradza osobisty makijażysta Alicii Vikander.

W jesiennych miesiącach słońce nie pojawia się na niebie często. O naturalnej opaleniznie można niestety zapomnieć. Co prawda zawsze można wyskoczyć na urlop do ciepłych krajów, ale... cóż, stan konta nie zawsze nam to umożliwia. Albo na drodze staje nieprzychylny szef. Tymczasem z bladą cerą wyglądamy niezbyt atrakcyjnie, powiedzmy to sobie szczerze. Zwłaszcza na tle szarego, zamglonego nieba. Przydałby się jakiś samoopalacz albo wizyta na solarium. Tylko jak to zrobić, by nikt się nie zorientował? 

To pytanie najlepiej skierować do eksperta. A takim niewątpliwie jest Nick Barose, który był odpowiedzialny za przepiękny makijaż Alicii Vikander na premierze 'Sicario', w Cannes.

Zimą twoim celem powinno być nadanie skórze ciepłego odcienia, aby wyglądała na zdrową -  ale w sposób niezwykle subtelny - radzi mistrz i od razu dodaje:

Jednym z największych grzechów popełnianych jesienią i zimą jest sięganie po kosmetyk o zbyt ciemnym kolorze, a to nie  wygląda przekonująco. O tej porze roku zawsze polecam swoim klientkom  lekkie formuły, z dodatkiem rozświetlających drobinek. Cały sekret tkwi w tym, by były to właśnie delikatne drobinki, a nie nachalny brokat. Przestrzegam natomiast przed bronzerem o całkowicie matowym wykończeniu. Skóra w chłodnych miesiącach sama z siebie wygląda już wystarczająco 'płasko'.

 

>>>

 

 

 

 

fot. Starstock

Dodaj komentarz do galerii: Jak jesienią używać bronzera, by NIE wyglądać jak `po solarium`?

Czytaj także

Inne artykuły