Nowy trend: pompony w... makijażu!

Hit czy kit?

Czy makijaż to sztuka? Jak ze wszystkim - to zależy. Od kontekstu, celu, wykonawcy, i kilku innych czynników. Z makijażem jest podobnie jak z modą - jest i użytkowa/y, i haute couture. Makeup, jaki wykonujemy w pośpiechu każdego ranka z pewnością nie jest żadną sztuką. Nawet jeśli jesteśmy mistrzyniami kreski lub konturingu. Jednak podział na makijaż codzienny i artystyczny najwyraźniej nie jest w pełni udany. Istnieje przecież luka, którą należy nazwać wprost: dziwactwa. Bo jak inaczej określić holograficzny eyeliner, kolorowe piegi czy (odchodząc na chwilę od twarzy) brokatowy przedziałek? Do tej listy dochodzi właśnie kolejny cudak - pompony...

Kto by pomyślał, że po osławionych sandałkach, torebkach ozdobionych pstrokatymi `bąbelkami` i wszystkich innych akcesoriach, które padły ofiarą pomponowego szaleństwa przyjdzie czas na... twarz? Kolorowe puchate kuleczki szczególnie często pojawiają się wokół oczu, choć widziałyśmy je (na razie tylko na Instagramie) także na ustach, skroniach i policzkach.

 

Co sądzimy o tym trendzie? Że narobi dużo hałasu, ale zniknie równie szybko - kompletnie zapomniany. Zgadzacie się?

 

 

 

 

 

fot. redakcja

Czytaj także

Dodaj komentarz do galerii: Nowy trend: pompony w... makijażu!
Inne artykuły