Nareszcie koniec z zacięciami w trakcie golenia nóg!

W końcu jest skuteczny sposób na bolesne ranki!

Zupełnie nie rozumiemy dlaczego kobiecość okraszona jest takim poświęceniem. Dosłownie - krwawicy. Pomyślcie tylko jak często wiąże się ona właśnie z krwawieniem (i nie mamy na myśli tylko okresu). O ile na te cykliczne nie mamy dużego wpływu, o tyle na codzienne straty po kontakcie z maszynką do golenia nie powinnyśmy się dłużej godzić! Depilator znosi co prawda ryzyko zacięć, ale nie wiadomo co boli bardziej - wyrywanie włosów czy dostać żyletką po łydce - więc odpada. Laserowe usuwanie włosków, po pierwsze jest kosztowne, a po drugie niektórzy obawiają się działania takiego ,,ingerującego" sprzętu. Wygląda więc na to, że jednak zostaje nam maszynka - tym bardziej, że to najtańsza z opcji. Jednak co zrobić, by raz na zawsze skończyć z samookaleczaniem i cieszyć się nie tylko gładkimi nogami, ale także nogami bez ran? Pomijając już ból i niski komfort obcowania (która z nas choć raz nie pobrudziła sobie krwią bielizny lub piżamy, bo za szybko włożyła zranioną nogę w nogawkę?), wygląda to po prostu nieestetycznie i mało seksownie. Całe nogi w plastrach? Faceci raczej nie odbierają tego dobrze....

 

Co w takim razie należy zrobić, by dłużej już nie poświęcać własnej krwawicy? Znamy skuteczny sposób! A nawet kilka!

 

 

 

fot. Thinkstock

Dodaj komentarz do galerii: Nareszcie koniec z zacięciami w trakcie golenia nóg!

Czytaj także

Inne artykuły