Te triki z użyciem korektora, powinna znać każda z nas!

#2 to dla nas wielkie odkrycie!

Masz coś do ukrycia? Ja też. Na szczęście istnieje na świecie genialny kosmetyk. Nazywa się on korektor. Moim zdaniem to produkt magiczny. Tuszuje bowiem wszystkie rodzaje niedoskonałości - od przebarwień po cienie pod oczami. Co ciekawe, te drugie pojawiają się nie tylko wtedy, gdy zarwiemy noc. Mam wrażenie, że powodów, nazwijmy to,  genetycznych jest tak naprawdę znacznie więcej. Jednak bez względu na to, co w największym stopniu przyczyniło się do powstania mankamentów, wystarczy sięgnąć po korektor i problem znika. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Stop. Pod jednym warunkiem. Że umiemy korzystać z korektora we właściwy sposób. Ja na przykład przez wieeeele lat przyciskałam korektor palcem w jeden punkt na skórze. Kompletnie nie biorąc pod uwagę faktu, że krostka jest mikroskopijna, a mój opuszek 100 razy od niej większy. Z wiekiem zdążyłam już opanować techniki, które z ręką na sercu, uważam za skuteczne. Oto 4 ulubione:

 

 

1. Trójkąty

Bez względu na to jak dziwacznie wygląda korektor nałożony pod oczy tak, aby kształt przypominał odwrócone trójkąty, jest to metoda gwarantująca najlepszy efekt. Jej skuteczność potwierdzają redaktorki `Cosmopolitan`. Trójkąty, mówiąc oczywiście w skrócie, sprawiają, że twarz wygląda na wypoczętą, a jej owal nabiera młodzieńczego charakteru. W pełni zgadzamy się koleżankami!

 

 

 

fot. Pinterest

Dodaj komentarz do galerii: Te triki z użyciem korektora, powinna znać każda z nas!

Czytaj także

Inne artykuły