Patenty na rozszerzone pory? Proszę bardzo!

Tylko te sprawdzone!

Rozszerzone pory to problem, jakiemu poświęca się w świecie beauty chyba najmniej miejsca. I jest to zupełnie nierozumiałe, bo boryka się z nimi większość z nas. Bardzo często roszerzone pory mylimy z zaskórnikami. Owszem, te dwie przypadłości są ze sobą powiązane, ale bardzo dużo osób walczy z wypryskami, tymczasem ich prawdziwym problemem są właśnie pory - należałoby je zwęzić.

Widoczne pory na skórze swoim wyglądem przypominają dwa owoce - truskawkę i pomarańczę. Taka cera nie jest gładka - ani pod względem struktury, ani kolorytu.Można powiedzieć, że tworzą efekt jakby ktoś na całej twarzy porobił malutkie dziurki. Zagłębienia te nie są estetyczne, a poza tym gromadzą się w nich zanieczyszczenia, i to jest właśnie to wspomniane powiązanie z trądzikiem. Ponieważ rozszerzone pory przypominają jamkę, to nagromadzone tam sebum bardzo ciężko jest stamtąd wydostać (tworzą się więc nowe stany zapalne). Oczyszczanie, i to dogłębne, stanowi więc podstawę pielęgnacji. Ale o tym za chwilę.

Niestety taka cera jest na ogół sprawą genów i im szybciej  to zaakceptujemy, tym lepiej dla nas. Bywa jednak tak, że widoczne pory to pamiątka po okresie młodzieńczym, zwłaszcza jeśli wyciskałyśmy. Tak, tak, aby zawartość pryszcza mogła wyjść na powierzchnię, trzeba siłowo rozciągnąć pora. W niektórych przypadkach, nie wraca on już do pierwotnej postaci. Bo rozszerozne pory to nic innego jak nadmiernie rozszerzone ujścia gruczołów łojowych.

Dbanie o taką skórę nie jest łatwe. Ale świadoma pielęgnacja pozwoli nam cieszyć się cerą o jakiej marzymy - gładkiej, promiennej i rozjaśnionej.

 

Zobaczcie co robić należy, a czego trzeba się wystrzegać:

 

 

 

 

fot. redakcja

Dodaj komentarz do galerii: Patenty na rozszerzone pory? Proszę bardzo!

Czytaj także

Inne artykuły
  • `Koniec z konturowaniem!` - radzi główny makijażysta marki Bobbi Brown!
  • Nareszcie! Jest filtr, który można aplikować NA makijaż!